"Sklepik z marzeniami" - Stephen King
Małe miasteczko Castle Rock w stanie Maine ma nowego gościa o nazwisku Leland Gaunt, który otwiera sklepik, w którym, jak chwali się szyld, można kupić wszystko, co tylko się zamarzy. Pierwsi klienci są zaskoczeni nie tyle towarem, jaki Leland oferuje, ale sposobem płacenia - bo chodzi o to, że każda rzecz musi być opłacona jakimś psikusem. Takim niewinnym kawałem, zrobionego swojej sąsiadce. To działa, bo gaunt ma w sklepiku naprawdę wszystko lub chociaż namiastkę tego, co kto sobie wymarzy. Jedynie miejscowy szeryf Pangbor ma małe wątpliwości co do zamiarów nowego sprzedawcy. Tymczasem w mieście narasta napięcie spowodowane właśnie tymi niewinnymi psikusami. Tworzą się dwa fronty, które zamierzają stoczyć ze sobą walkę na wszystko, co się da. W arsenale znajduje się nawet dynamit, podłożony w kilku publicznych miejscach. Dochodzi do starcia całego miasta w deszczową noc, wszyscy mieszkańcy szaleją, a domy płoną jak w średniowieczu. Pangborn zwalcza Gaunta, który okazuje się szatanem, po czym opuszcza zdemolowane miasto.